Rzecz się ma o zazdrości…

Temat zazdrości nie jest mi obcy. Jednak na mnie, to uczucie zawsze działa motywująco. Kiedy widzę osobę, która osiąga coś cudownego, coś co mi się podoba zaczynam się zastanawiać, jak doszła do momentu, w którym ja chciałabym być.

Ludzie mnie fascynują i uwielbiam ich obserwować, uczę się od tych, którzy przeszli już drogę, którą ja ciągle idę. Sukces zawsze ma dwie strony. Nic nigdy nie dzieje się przypadkiem i nic nie jest zrządzeniem losu, czy łutem szczęścia. To, co często widzimy jako "produkt końcowy", często jest wynikiem ciężkiej pracy, chwil zwątpienia, czasami nawet cierpienia i łez. Wielkie rzeczy, wymagają często wieloletniej pracy w samotności…
Zazdrość — subiektywne poczucie zagrożenia własnej wartości. Im gorzej myślimy o sobie pod względem emocjonalnym, intelektualnym czy seksualnym, tym bardziej jesteśmy zazdrośni.
David M. Buss, "Ewolucja pożądania. Jak ludzie dobierają się w pary"
Widząc kobietę, widzę piękno. Widzę cud życia, jaki kobieta potrafi dać. Podziwiam za poświęcenie, z jakim potrafimy się oddać wychowaniu dzieci, rodzinie, pracy zawodowej. Kobiety są silne i piękne lecz…często zapominają o sobie i właśnie tu zaczynają się schody.

- Chuda miotła
- Gruba dupa
- Bez cycków
- Cycolina
- Nic nie robi, tylko leży i pachnie
- Miała szczęście, że na niego trafiła - (nie pomyślałaś/eś, że może oboje mieli szczęście, że na siebie trafili?)
- Zdzira
To niewiele z wielu epitetów, które usłyszałam z ust kobiety o wyglądzie i życiu innej kobiety. Jak łatwo jest nam oceniać. Dlaczego, kiedy widzimy piękną kobietę nie powiemy po prostu "wow — jesteś piękna", bądź po prostu zamkniemy usta w milczeniu, kiedy jej ciało nam się nie podoba.
Pisząc blog i prowadząc funpafe na facebooku często jestem świadkiem obrzydliwych komentarzy pod zdjęciami NAPRAWDĘ PIĘKNYCH KOBIET!!! Zastanawiam się wtedy, czy z moimi oczami wszystko jest w porządku? Czy mój gust, aż tak bardzo odbiega od gustu innych?
Kobieta, która czuje się pięknie sama ze sobą, jest po prostu piękna. Ciało kobiece jest zachwycające w każdym rozmiarze, pod warunkiem, że jest silne i zadbane. Uwielbiam mówić kobietom komplementy, patrzeć jak rozkwitają. Potrzebujemy przecież wsparcia i dobrego słowa na zachętę. Nawet, jeśli miałoby być ono powiedziane na wyrost. Często jesteśmy ulepione ze słów, jakie o sobie słyszymy. Jeśli słyszysz, że jesteś piękna i dobra — do takiego wizerunku siebie, starasz się dążyć. Dlatego tak ważne jest, aby otaczać się ludźmi, którzy widzą w nas po prostu dobro.
Kiedy piszesz coś obrzydliwego zastanów się, co się może stać, kiedy trafią one do serca bardzo wrażliwej nastolatki, zdradzonej kobiety, niepewnej swojej wartości żony, przytłoczonej obowiązkami matki… dla Ciebie jest to tylko tak modna ostatnio "wolność słowa" - bo przecież każdy ma prawo do własnego zdania. Gdzie się podziało po prostu dobre wychowanie? Empatia?

Sama niejednokrotnie doświadczyłam słów, które nijak się miały do faktycznego stanu rzeczy. Zdaję sobie sprawę, że pisząc blog wystawiam "siebie i swój styl życia" pod ocenę innych. Kiedy krytyka jest konstruktywna, zastanawiam się, staram poprawić. Sama zadaję pytania ludziom z większym doświadczeniem. Nie wstydzę się tego, że nie na wszystkim się nie znam. Nie doradzam w kwestiach rzeczy, o których nie mam pojęcia. Nie robię z siebie "sztucznego autorytetu". Owszem — bywa, że ktoś mnie obraża…co wtedy robię? Nic… bo jak przekonać do siebie kogoś, kim kieruje uczucie mi obce? Jak mam przekonać do siebie osobę, która nazywa mnie " pustą laską", tak naprawdę nie zamieniając ze mną nigdy ani jednego słowa?
Jak zmienić swoje życie?
Nie wdaję się w dyskusję, chociaż nie jest to łatwe, bo ja też przecież mam uczucia. Też bywa mi przykro. Czasami chciałabym odpisać, lecz wolę być ponad złymi emocjami, które drzemią w osobie, która chce mnie sprowokować.
Bywa, że kobiety z którymi pracuję płaczą pod wpływem słów, usłyszanych od innych kobiet. Często od własnych matek, sióstr, przyjaciółek. Jesteśmy zazdrosne o siebie, o swoje koleżanki, o ubrania, figurę, wykształcenie, finanse, i wiele wiele innych rzeczy…

Zawsze będzie ktoś, kto wyda nam się piękniejszy niż my sami, ale czy to jest powód do tego, aby tą osobę obrażać ? Piękno leży w oczach patrzącego, ile ludzi — tyle gustów. Praca nad charakterem polega na tym, aby być ponad rzeczami, zjawiskami, które wywołują negatywne w ocenie społeczeństwa skutki. zazdrość niewątpliwie jest takim zjawiskiem. Bywa, że niszczy człowieka…
Zanim więc bez zastanowienia powiesz koleżance, przyjaciółce czy nieznanej Ci osobie coś "miłego"… po stokroć się zastanów. Słowa dla Ciebie rzucone mimochodem, potrafią bardzo zranić.
Dlaczego o tym piszę? Bo sama miałam problem z samoakceptacją. Ciągle chciałam udowadniać, że nie jestem taka jak się o mnie sądzi. Przez wiele lat pracy z kobietami, byłam i nadal jestem świadkiem ich wewnętrznej walki między tym, co powinny robić, a tym co je uszczęśliwia.

Mnie uszczęśliwia fitness, bo dzięki niemu mogę pomagać kobietom na wielu płaszczyznach życia. Fitness sprawia, że uczucie zazdrości staje się motywacją do działania. Wierzę, że fitness pomaga kobietom odnaleźć drogę, którą chcą kroczyć. Wzmacnia je nie tylko fizycznie, ale i mentalnie. Dodaje wiary i pewności siebie. Kobieta świadoma swoich atutów… nie zazdrości innej kobiecie. Potrafi dzielić się skrzydłami, które ją unoszą nad ziemią. Fitness zamienia zazdrość w akceptację.
Jedyną drogą rozwoju jest ciągłe podnoszenie poprzeczki. Jedyną miarą sukcesu jest wysiłek, jaki włożyliśmy, aby go osiągnąć.
Bruce Lee, aktor i mistrz sztuk walki
Zawsze patrz na siebie. Nigdy do nikogo się nie porównuj. Nie obrażaj kogoś, kto ciężko pracuje na swój sukces. Bądź po prostu miła dla koleżanki, która stoi obok — nigdy nie wiesz, czy przypadkiem Tobie nie przyjdzie stanąć na jej miejscu. Jak byś chciała być wtedy traktowana?
Ściskam ciepło


Ten artykuł ma 4 komentarze
Pokaż wszystkie komentarze